Idea

– Daga, wiesz ile kobiet zimowało na Stacji Arctowskiego?

Takie pytanie wysłała mi na Facebooku koleżanka z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN w Warszawie, instytucji, która zarządza Polską Stacją Antarktyczną imienia Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego w Antarktyce.

Czy się zdziwiłam? Zupełnie nie. Historia polskiego polarnictwa to historia mężczyzn. Pierwsze kobiece nazwiska w składach grup zimujących pojawiają się w latach 80. i 90., kilkadziesiąt lat po tym, kiedy pod koniec XIX wieku pierwsi polscy badacze, Henryk Arctowski i Antoni Bolesław Dobrowolski, pojawili się w Antarktyce na statku Belgica.

Dopiero początek XXI wieku usankcjonował obecność kobiet na zimowaniach w polskich stacjach polarnych. Wcześniej badaczki jeździły w regiony okołobiegunowe głównie w składach naukowych wypraw letnich.

Projekt „Polarniczki” nie ma na celu pisania historii polskiego polarnictwa na nowo.

Jego ideą jest dotarcie do kobiet, które pracowały i nadal pracują w regionach polarnych, wnosząc swój wkład w rozwój polskiej nauki, współtworząc historię polskich badań polarnych. A przy okazji dodając nowe spojrzenie na tak, wydawać by się mogło, niegościnną rzeczywistość. (Bo kto jeszcze parę lat temu mógłby przypuszczać, że kolorowy manicure hybrydowy jest świetnym antidotum na mroki arktycznej nocy polarnej?).

Dlatego zbieram historie. A Was, Kobiety i Polarniczki, zachęcam do podzielenia się nimi.

Z naszych narracji mniejszych i większych powstanie piękna opowieść – reportaż „Polarniczki”. A strona projektu jest medium, która nas zbliży do tego celu.

Zachęcam Was do kontaktu – piszcie!